1936 - Wygłasza wykład "Beowulf: Potwory i Krytycy".
W swoim wykładzie mówi, że "Beowulf" jest poematem, a nie (co często sugerowali
inni komentatorzy), tylko zbieraniną różnych tradycji literackich czy
też tekstem nadającym się jedynie do naukowej analizy.
W obrazowy sposób charakteryzuje, jak dawniejsi naukowcy traktowali dzieło "Beowulfa":
"Pewien człowiek odziedziczył pole usiane gruzami zamku, który stał niegdyś
w tym miejscu. Część kamieni zużyto już wcześniej do budowy domu, w którym mieszkał
obecnie, niedaleko siedziby przodków. Z reszty gruzu człowiek ten wzniósł wieżę.
Ale jego przyjaciele zauważyli od razu, bez wchodzenia na stopnie, że kamienie,
z których ją zbudowano, pochodzą z dawniejszej budowli. A więc rozebrali ją,
nie szczędząc sił i środków, by dotrzeć do ukrytych ornamentów i inskrypcji
oraz by ustalić, skąd przodkowie człowieka sprowadzili budulec. Niektórzy,
podejrzewając występowanie w tym miejscu pokładów węgla, zaczęli ryć pod wieżą,
zapominając o ruinach. Wszyscy mówili: 'Jakże ciekawa jest ta wieża', ale zaraz dodawali,
uprzednio ją rozebrawszy: 'Jakiż panuje w niej bałagan'. Nawet, jego potomkowie,
po których można było spodziewać się większego zrozumienia dla zamierzeń rodzica,
mówili nieraz półgłosem: 'Co z niego za dziwak? Po cóż mu było marnować kamienie
na bezsensowną wieżę? Dlaczego nie odbudował raczej starego zamku? Gdzie u niego
zmysł proporcji?' A tymczasem ze szczytu swej wieży człowiek ten miał widok na morze."
W swoim wykładzie Tolkien proponuje odbudowanie tej wieży.
Na początku sierpnia rękopis "Hobbita" dostaje się w ręce
Susan Dagnall z wydawnictwa Allen & Unwin. Susan czyta ksiażkę w pociagu i po kilku
dniach odsyła wraz z listem informującym, że książka według niej, świetnie się zapowiada,
ale musi zostać skończona, nim będzie mogła przedstawić ją swoim przełożonym w wydawnictwie.
Ogromnie zachęcony tym Tolkien natychmiast zabiera się do pracy.
W październiku poprawiona i dokończona wersja książki "Hobbit, czyli tam i z powrotem"
zostaje przesłana do wydawnictwa i po przychylnych opiniach m.inn dzisięcioletniego
Raynera Unwina, przyjęta do druku.
|