Eowina i Arwen


Płaszcz mój modry, gwiazdami na skraju zdobiony,
suknia biała ze złotem kibić mą opływa,
dumnie głowę unoszę, gdy wzrok roziskrzony,
Arwen, Gwiazdy Wieczornej, wreszcie napotykam.
W słowach kochanego znajduję swą siłę:
"Olśnił cię, jak wódz wielki żołnierza młodego",
sztywny ukłon więc składam, w drogi szarym pyle,
i obracam spojrzenie na króla swojego.
Jak spragniony u źródła patrzy tak ku tobie,
jakbyś wciąż mogła uciec gdzieś za Wielkie Morze.
Ach, zazdroszczę ci tego, mocą ludzkich kobiet...
i przeklinam na wieki, Świetlisty Potworze!

* maj 2007