Czy...?


Czy jeśli znów cię zobaczę,
zakwitną zielenią bursztyny?
Miodowozłote od marzeń,
zamglone, bez żadnej przyczyny?
Czy jeśli znów ciebie spotkam,
deszczem się niebo rozpłacze,
a prawda, ta słodko-gorzka,
zginie wśród słów bez znaczeń?
Czy jeśli przed tobą stanę,
zatrzyma czas swe zegary,
gwiazdy nie zgasną nad ranem,
a w dłonie wpadnie świat cały?