Dar


Pocałunkami usta mu raniąc
okruchów wspomnień garstkę zebrała.
Spływały wolno ogniem ją paląc
i gasząc burzę, co w niej szalała...
...jedyną świecą mrok rozświetlony,
otwarta rana na bladym boku,
gasnący żywot cudem wrócony
ku tchnieniu nocy, ku ścieżce mroku...
Wspomnienia w kroplach życia zamknięte,
weneckiej nocy czar przeuroczy
i słodkie słowa mocą zaklęte
składał w ofierze patrząc jej w oczy.

* 1 czerwca 2005