Przebudzenie
Cisza zalega jezioro z antracytu,
przybrzeżne trzciny tak lekko drżą na wietrze,
gwiazd światło odbija się od góry szczytów,
oczekiwaniem brzemienne jest powietrze.
Valarów Sierp zabłysnął w tafli jeziora,
Helluin błękitem z oparów mgły wstaje,
światłem ich się srebrzy połyskliwa kora,
czas w balansie zamarł nad krawędzi skrajem...
I czas się dopełnił i przyszło spełnienie,
pomiędzy wzgórz łagodnymi grzbietami,
zjawiły się oczy, pomiędzy traw drżeniem...
... oczy błyszczące, wypełnione gwiazdami.
*lipiec 2003