Do smutku
Smutek pokrywa kręgi mej duszy,
podstępne kroki Rozpaczy głuszy,
drogę jej ścieli swym własnym płaszczem,
co zimny marmur czerwienią głaszcze.
Smutku mój płowy, Smutku mój mały,
czemuż w mej duszy szykujesz mary?
Dokąd ty wiedziesz Panią Rozpaczy,
co czarną smugą drogę swą znaczy?
Kiedy zasiądzie na serca tronie,
ogniem cierpienia wszystko zapłonie
i dom twój, Smutku, także spopieli -
zniknie on nagle w popiołach bieli...
Przegoni, Smutku, twe małe stópki,
twój uśmiech blady i cień malutki,
i kirem kręgi duszy oblecze,
a w serce wbije dwa ostre miecze.
* luty 2004