Spotkanie z Nienor


Nocą, pod deszczu biczami
łkającą rzewnie, spotkałem -
twarz obca - nie rozpoznałem
tych oczu zalanych łzami.
Z niepamięci i ciemności,
ze smutku i przerażenia,
szeptem koiłem cierpienia
i wiodłem ją ku jasności...

Zadrżały wtem losu szale -
- ich serca jeden rytm miały,
zupełnie jakby się znały,
nie znając się przecież wcale.

* Maj 2005