Wieża Tirionu


Puste tarasy Tirionu,
stopy me grzęzną w diamentów pyle,
wzrok spuszczam i głowę chylę
na czysty, jasny dźwięk dzwonu.


Stoję pod wieżą Tirionu,
blask po niej pełga tak lekko,
chłodne piękno mnie urzekło
pulsując w rytm bicia dzwonu.


Wysoka jest Mindon Eldaliéva,
gładkie ściany z białego marmuru
ażurem triforiów prześwietlone.


Dźwięk dzwonów i fanfar w niej rozbrzmiewa
i mocne głosy noldorskich chórów;
u stóp Białe Drzewo posadzone.

* sierpień 2003