Przedwiośnie
Smutne są zgasłe pluchą zimowe wieczory,
od odległych przestrzeni dmie samotność wspomnień...
Wiatr rwie skostniałe palce bezlistnym gałęziom
i wygrywa na szybach fugę niespokojną.
Spoza krawędzi nocy gwiazdy obłąkane
spadają hucząc głuchą, iskrzącą się smugą,
szklisty pył się przemienia w okruchy lustrzane
i mgłą na polach siada, świecąc jeszcze długo...