Rozmowa w Tol Galen
Ewie Gajdzie
"Potem Beren i Luthien odeszli we dwoje (...)przeprawili się przez Gelion do Ossiriandu, osiedli na zielonej wyspie
Tol Galen pośrodku rzeki Adurant i dopóki przychodziły o nich wieści, tam mieszkali.
Nikt ze śmiertelnych nie rozmawiał więcej z Berenem, synem Barahira, nikt nie był świadkiem
odejścia Berena i Luthien ze świata i nikt nie wiedział, gdzie zostali w końcu pogrzebani."
J.R.R Tolkien
Luthien:
Jak bystre rzeki płyną lata...
Zda się - niezmienne- w tym zaciszu.
Jedynie gwiazdy, hen nad nami
Wciąż naszym drogom towarzyszą.
Spoza rozlewisk ptasi rozgwar
zwiastuje rychły koniec laer.
Żurawie, zanim zajdzie słońce
na zachód długo spoglądają...
Jest w twym milczeniu tajemnica
ta sama, co świat cały zmienia.
Srebrem maluje cienie włosów
I żłobi twarzy zamyślenia...
Lecz oczy twoje, oczy jasne
błyszczą z tą samą, dawną siłą.
Już nie przeczuwam, wiem na pewno...
...I żal swój dawno oswoiłam...
Jak bystre rzeki płyną lata...
Wiesz, że się o nas pieśń przemieni
w szum liści, w muzykę wszechświata,
którą wiatr rozniesie po ziemi?
Beren:
Jak bystre rzeki lata płyną, ukochana
a moja miłość w zachwyceniu trwa niezmiennym...
Nie wiesz, jak w srebrze ci do twarzy, kiedy rano
mienią się w słońcu twoje włosy jak promienie.
A Twoje oczy? Gwiazdy bledną, gdy je wznosisz
Silmaril gaśnie pokonany twą urodą,
zaś w delikatnych, od uśmiechu ciepłych zmarszczkach
jest moje szczęście, nasza miłość, twoja młodość...
Nie smuć się lata przemijaniem, bo jesienie
to wspólne chwile nam w Śródziemiu darowane.
Zimą gwiazdy, które kochasz, lśnią najpiękniej...
A nasza pieśń wciąż nie została wyśpiewana...