Rozmiar tekstu:
11 px  12 px
14 px





    

The History of Middle-earth tom VI

Nifrodel



     Szósty tom The History of Middle-earth zawiera najwcześniejsze wersje książki, która od kilku lat okupuje pierwsze miejsca w plebiscytach dzieł stulecia. Christopher Tolkien ujawnia zarys notatek, planów oraz szkiców narracji do Władcy Pierścieni. Możemy zaobserwować, jak rozwinął się wątek, nazwany początkowo "dalszą częścią Hobbita", a także jak przebiegała ewolucja Drużyny Pierścienia oraz, w jaki sposób znaleziony przez Bilba, magiczny pierścień nieoczekiwanie nawet dla samego pisarza, nabiera głębszego znaczenia i staje się Pierścieniem Jedynym Czarnego Władcy. Ciekawostką jest również sposób rozdzielenia Pierścieni Władzy. Początkowo dziewięć znajduje się w posiadaniu Elfów, Siedem dostają Krasnoludy, Trzy - ludzie; w kolejnej zaś wersji, ludzie mają aż dwanaście pierścieni, Krasnoludy zaś dziewięć, a Elfy - trzy. Dopiero ostatnie wersje przynoszą znaną nam znaną z Wersów Pierścienia kolejność. Tym niemniej inną ciekawostką jest natura Trzech. Pierścienie Elfów zostają przypisane : powietrzu, morzu i - uwaga - ziemi.
     Jak łatwo można zauważyć Tolkien nieustannie przepisywał, zmieniał i pisał od nowa książkę. Nigdy jednak nie wyrzucał swoich notatek, dzięki czemu redagujący jego pracę syn, mógł pokazać prace nad tworzeniem Władcy Pierścieni w niemal kompleksowy sposób. Treść The Return of the Shadow (warto zauważyć, że początkowo Władca Pierścieni miał nosić właśnie tytuł Powrót Cienia) tworzą większości fragmenty, odrzucone w trakcie pracy nad książką. Fragmenty niezwykle zaskakujące, jeżeli porównamy je z ostateczną, opublikowaną wersją.
     Pierwszy rozdział, zatytułowany Długo Oczekiwana Zabawa autor rekonstruował aż trzy razy zanim Hobbici w ogóle opuścili Hobbiton. Nie wspominając o niezliczonych przeróbkach i odrzuconych wersjach historii. Znakomicie ilustrują zawartość tego tomu słowa samego Tolkiena, które kierował do W.H. Audena w czerwcu 1955 r. "Po drodze napotkałem jednak wiele rzeczy, które mnie zdumiały. Toma Bombadila już znałem; ale nigdy przedtem nie byłem w Bree. Obieżyświat siedzący w rogu karczemnej izby był dla mnie wstrząsem, i podobnie jak Frodo, nie miałem pojęcia, kim on jest." Do tego stopnia Tolkien nie wiedział co zrobić z ta postacią, że Obieżyświat jest początkowo Hobbitem, a nie spadkobiercą linii Anariona i królem na wygnaniu. Jak zwierza się pisarz: "kopalnie Morii były tylko nazwą; a o Lothlórien moje śmiertelne uszy nie słyszały do chwili, kiedy się tam znalazłem. Wiedziałem, że gdzieś daleko, na krańcach Królestwa Ludzi mieszkają Władcy Koni, ale Las Fangorn okazał się nieprzewidzianą przygodą. Nigdy nie słyszałem o Rodzie Eorla ani o Namiestnikach Gondoru. Najbardziej niepokojące było to, że nie zostało mi ujawnione prawdziwe oblicze Sarumana i nieobecność Gandalfa 22 września była dla mnie taką samą zagadką, jak dla Froda." Frodo, siostrzeniec Bilba, długi czas nosił inne imię, które brzmiało Bingo, i był ni mniej ni więcej tylko synem bohatera Hobbita. Jednak w czwartej wersji Bingo jest już siostrzeńcem Bilba, nosi jednak nazwisko Bolger. Kiedy pierwszy Czarny Jeździec pojawia się w Shire, jego znaczenie nie jest jeszcze znane, a sama narracja przypomina w dużej części puzzle. Z rozrzuconych fragmentów wyłania się ogromna praca pisarza, której dokonał nad redagowaniem książki. Christopher Tolkien nadmienia: "Mój ojciec obdarzył tworzenie Władcy Pierścieni ogromnym bólem, a moją intencją było pokazanie pierwszych lat jego pracy, które odzwierciedlają ten ból." Ból tworzenia, dodajmy, także fizyczny. W 1963 roku w liście do Stanleya Unwina, Tolkien skarży się, że dolegliwość ramienia uniemożliwiała mu pisanie zarówno piórem jak i ołówkiem.
     Narracja The Return of the Shadow biegnie wartko do miejsca, w którym autor zatrzymał historię na długi czas. Okazuje się, że Drużyna Pierścienia, w której brakuje jeszcze Legolasa i Gimlego zatrzymuje się nad grobem Balina w Morii. I tu urywają się notatki.
     To jednak nie koniec tekstów The Return of Shadow. Miłośników wierszy ucieszy: Piosenka o trollu, fragment wersji Lay of Leithian oraz wiersz o Kocie i skrzypkach, który ostatecznie nie wszedł do opublikowanej wersji. Dodatkową atrakcją są pierwsze mapy, z planem Bree oraz zeskanowane rękopisy Tolkiena.
     Szósty tom nie znudzi z pewnością tych, którzy lubią zaglądać "za kulisy" i obserwować pracę pisarza nad dziełem. Z pewnością nie jest to pozycja dla tych, którzy lubią kompletne i ukończone historie o Hobbitach czy innych bohaterach Śródziemia. Polecam ten tom zwłaszcza początkującym pisarzom.

© Autor: Anna Adamczyk-Śliwińska 'Nifrodel'

Powrót

Id for this page not exist! Please, press Submit button to generate this page.