|
Siódmy tom Historii Śródziemia stanowi drugie podejście pisarza do fabuły Władcy Pierścieni. W marcu roku 1953 r , w liście do Raynera Unwina Tolkien zaproponował nazwać księgę trzecią "Zdradą Isengardu". Przypuszczalnie powodem tej decyzji był fakt, iż uważał nielojalność Sarumana za najbardziej istotny motyw wymyślanych w tym czasie wydarzeń. Wraz z rozwijaniem się wątku, stało się jasne, że trzeba będzie nie tylko wyjaśnić opóźnienie przybycia Gandalfa i przeredagować naradę w Rivendell ale również zmienić wcześniejsze, napisane już rozdziały. Dowiadujemy się również, że pisarz rozmyśla nad uczynieniem z Trottera (Strażnika), potomka Ludzi Północy i domownika Elronda. Jednocześnie zastanawia się, czy Trotter nie jest może tropicielem z Rivendell i zamaskowanym Elfem. Najbardziej chyba szokującą alternatywą pierwszego rozdziału jest projekt uczynienia z niego Hobbita, Peregina Boffina, którego zabrał ze sobą Bilbo odchodząc z Shire, i który uciekł od niego. Tolkien napisał krótki szkic tak rozwijającej się akcji, który szybko odrzucił:
"W Hobbitonie nastał spokój na wiele lat. Gandalf zjawiał się rzadko, i jeśli już, to nie rzucając się w oczy i głównie po to, by odwiedzić Bilba. Wydawało się, że zaniechał prób przekonania nawet młodych Tooków do wybrania się na szaleńcze wyprawy poza Shire. Lecz nagle wiele rzeczy zaczęło się dziać. Bilbo Baggins znowu zniknął - a raczej odszedł nie mówiąc nikomu słowa, za wyjątkiem Gandalfa (oraz swoich siostrzeńców Peregina i Froda, jak się przypuszcza). To był wielki cios dla Froda. Okazało się, że Bilbo zostawił wszystko, co posiadał jemu i Pereginowi. Lecz Peregin także zniknął, zostawiając tekstament, w którym swoją część...." W tym miejscu tekst się urywa.
Liczba starannie udokumentowanych poprawek do podróży Gandalfa, podążającego za Frodem do Rivendell jest ogromna. Niezależnie jednak od nich, opowieść zaczyna biec dalej, przez kopanie Morii do kraju Elfów - Lóthlorien, gdzie opisane jest pierwsze pojawienie się Galadrieli. Nie brakuje notatek z historii Gondoru, o jeźdźcach Rohanu, Sarumanie Białym i Wieży Isengardu oraz spotkaniu Aragorna z Eowiną, które zostanie później znacznie przekształcone. Warto dodać, że wszystkie rozdziały są głównie zarysami fabuł, które później Tolkien uporządkował i rozwinął. The Treason of Isengard zawiera szkic historii Entów oraz Uruk-Hai , pojawia się również pomysł porwania Froda i jego uwolnienia przez Sama w Minas Morgul, napisane na długo przed tym, nim pisarz doprowadził wątek do tego momentu. Wrota Minas Morgul na załączonym rękopisie Tolkiena wyglądają jak paszcza upiora, i choć to tylko szkic, robią znacznie bardziej przerażające wrażenie, niż filmowy toporny zamek oświetlony zielonkawym neonem.
W ósmym tomie znajdziemy również ilustracje Tolkiena, które towarzyszyły mu w pracy nad Władcą Pierścieni. Otwiera go reprodukcja Isengardu, kreśloną ołówkiem na drugiej stronie karty egzaminacyjnej z roki 1942 i będącą najwcześniejszym wyobrażeniem pisarza o wieży Orthanku. W The Treason of Isengard znajdziemy również mapy Północnego i Południowego Lindonu, Forodwaith i Rhovanionu, zatoki Belfalas oraz Mordoru, a także kilka wersji mapy Rohanu. Pisarz wielokrotnie przerabiał także wiersz opowiadający o Eärendilu, czego ilustracją jest rozdział Pieśń Bilba w Rivendell.
Bardzo ciekawym uzupełnieniem jest dodatek o runach Beleriandu, z systemem zapisu właściwym Doriath, a także jego późniejsze rozwinięcie przez Noldorów. Opisane są również runy Krasnoludów, którymi można pisać po angielsku oraz najwcześniejsze inskrypcje na grobie Balina w Morii wraz ze stroną z Księgi Balina.
Christopher Tolkien przyznaje, że w miarę rozwijania się fabuły Władcy Pierścieni, szkice jego ojca stają się coraz trudniejsze do odczytania, lecz jednocześnie zapewnia, iż wierzy, że przedstawiona przez niego kolejność zmian w fabule, jest najbardziej prawdopodobną wersją etapów pracy nad książką.
Podobnie jak poprzedni tom, The Return of The Shadow, polecam tym, których interesuje praca pisarza nad dziełem oraz początkującym literatom. Tych, którzy opublikowaną wersję Władcę Pierścieni traktują jak skończoną i nienaruszalną doskonałość, prawdopodobnie lektura The Treason of Isengard nie zachwyci.
© Autor: Anna Adamczyk-Śliwińska 'Nifrodel'
Powrót
Id for this page not exist! Please, press Submit button to generate this page.
|
|