Anika Radzka

ŚWIATY ALTERNATYWNE W FANTASY



   Jaka jest rożnica pomiędzy Lalką B. Prusa a dziesięcioksięgiem o Amberze R. Zelaznego? Nasuwa się automatycznie następująca odpowiedź: Lalka jest utworem realistycznym, a Amber fantastycznym. Jednak w którym elemencie dzieła literackiego szukać tej różnicy realizm - fantastyka? Obie książki przedstawiają i opisują przecież funkcjonowanie jakiegoś wymyślonego przez pisarza świata, mają fikcyjnych bohaterów i opisują fikcyjne wydarzenia. W obu przypadkach mamy więc do czynienia ze światami możliwymi - z tym, że w pierwszym przypadku jest to świat alternatywny będący odbiciem naszego świata, w drugim jest to wykreowane, zupełnie nowe uniwersum. A zatem można powiedzieć, że mamy tu do czynienia z rożnymi rodzajami fikcji i to właśnie ona pomoże wskazać fundamentalną różnicę pomiędzy realizmem a fantastyką.
   A zatem czytając o danym, wymyślonym niemal od zera świecie nie powinniśmy zastanawiać się nad jego analogiami do rzeczywistości, ale nad wyjątkowym, specyficznym tylko dla niego uporządkowaniem. W dobrym utworze fantasy opisane są zwykle zasady rządzące danym uniwersum, autor przedstawia także wszechstronnie jego historię. Światy w tego typu literaturze są bowiem autonomiczne, w małym stopniu odnoszą się do realności, nie są w żadnym wypadku parodią czy satyrą na rzeczywistość. Nawet, jeśli mamy do czynienia z zastosowaną świadomie alegorią, świat fantasy jest nadal wykreowany. Cała fantastyka (w tym fantasy) nie jest fikcją na temat naszego świata, opartą na jednym fikcyjnym pomyśle oraz przedstawianych na tej podstawie wydarzeniach prawdopodobnych. W fantasy mamy bowiem do czynienia z fikcją wielostopniową, zmyślony świat powoduje, że musimy stworzyć do niego zmyśloną historię, bohaterów, geografię, rządzące nim prawa itd. Trzeba tłumaczyć kolejne wydarzenia i ich konsekwencje. Aby wyjaśnić, skąd wzięły się elfy, krasnoludy czy enty, dlaczego Śródziemie ma taki kształt geograficzny, dlaczego w Shire panuje spokój, skąd wziął się Pierścień Władzy, jaka była wcześniej historia Saurona itd. napisany został Silmarillion. Reasumując: pierwszy pomysł fikcyjny zmusza autora do wymyślania kolejnych pomysłów, kolejnych fikcji (dokładania kolejnych cegiełek, aż widzimy całą budowlę), motywujących istnienie zmyślonego świata.
   Po określeniu sposobu istnienia fikcji w utworach fantastycznych należałoby przyjrzeć się teoriom naukowym dotyczącym światów alternatywnych.
   Pisząc o światach możliwych nie można zapomnieć o mimesis w rozumieniu Arystotelesa. Przypomnijmy, że mimesis w jego teorii to akt twórczy, kreowanie rzeczywistości potencjalnej i obiektywnej. Artysta za pomocą sztuki może przedstawić coś nieistniejącego w rzeczywistości. Sztuka ma kopiować naturę w procesie tworzenia świata, obie mają zatem wspólny cel: stworzyć coś kompletnego. Każdy autor ma pełne prawo do stworzenia własnego, alternatywnego uniwersum, jedynym wymaganiem Arystotelesa dotyczącym konstrukcji świata przedstawionego w dziele sztuki jest zachowanie konsekwencji. Według niego w utworze literackim sytuacja nierealna, gdy koń podnosi obie prawe nogi i nie przewraca się jest całkowicie do zaakceptowania, jeśli autor dobrze to umotywuje i w świecie utworu będzie to prawdopodobne.
   U Arystotelesa nie występuje jednak rozróżnienie na realizm i fantastykę, ponieważ każdy świat literacki jest światem możliwym. Ta teoria nie pomoże więc rozwiązać problemu specyfiki świata przedstawionego w fantasy - według niego między światem Lalki i Amberu nie byłoby różnicy.
   Jedna z prób zdefiniowania fantastyki oparta została właśnie na specyficznej budowie świata przedstawionego. W. Ostrowski i R. Handke zaproponowali sposób odróżniania literatury fantastycznej od nie fantastycznej polegający na tym, że świat w fantastyce jest zupełnie odmienny od przyjętych wyobrażeń o rzeczywistości, a występujące w nim postacie, zjawiska, zdarzenia czy rekwizyty nie występują w tekstach realistycznych. Nie jest tu istotne, czy dany element jest prawdopodobny czy całkowicie irracjonalny: ważne jest to, jak jest on traktowany w konkretnym utworze. Jako przykład podany jest tu szatan, w Biblii postać realna nadprzyrodzona, ale fantastyczna w Igraszkach z diabłem J. Drdy. Istotnym punktem tej teorii jest również rola czytelnika, który musi założyć, że wymyślony świat rzeczywiście istnieje - fantastyka jest bowiem takim typem literatury, który swoim wytworom nadaje realny byt w obrębie kreowanej rzeczywistości. Zaś poszczególne odmiany fantastyki, np. science fiction, fantastyka grozy i fantasy różnią się sposobem motywowania zjawisk świata przedstawionego.
   A zatem przejdźmy do problemu konstrukcji i motywacji świata przedstawionego w fantasy.
   W tym gatunku teoria światów alternatywnych jest podstawową zasadą w konstruowaniu czasoprzestrzeni. W fantasy przestrzeń odgrywa ogromną rolę, znacznie większą niż np. w bajce, gdzie jest zwykle symboliczna, czy nawet w powieści realistycznej, gdzie bogate opisy są tylko próbą wiernego oddania rzeczywistości. W fantasy przedstawianie czasoprzestrzeni to tworzenie nowego świata mającego niewiele wspólnego z rzeczywistością, pokazywanie praw nim rządzących, ale także wprowadzenie nastroju. Czasoprzestrzeń jest tu kategorią kluczową dla zrozumienia i opisania tego gatunku.
   Uważam, że teza jest prawdziwa niezależnie od tego, czy świat jest opisywany szczegółowo i z szerokiej perspektywy, jak u J. R. R. Tolkiena, czy przestrzeń budowana jest wokół bohatera na potrzeby chwili, jak u A. Sapkowskiego. Czytelnicy literatury popularnej właśnie na świat zwracają ogromną uwagę i często się do niego przywiązują, chętnie sięgając po kolejne książki opowiadające właśnie o nim. Doskonałym przykładem jest tu chociażby coraz dłuższa i nie tracąca popularności seria o Świecie Dysku Terry'ego Pratchetta.
   Anna Gemra pisała, że akcja utworów fantasy nie musi rozgrywać się w zamierzchłej przeszłości naszego świata, ale zwykle umieszczana jest w innym continuum czasoprzestrzennym. A zatem teza niniejszego referatu brzmi: konstrukcja czasoprzestrzeni w każdym utworze fantasy jest oparta na teorii światów możliwych (alternatywnych). Możliwych zarówno w sensie arystotelesowskim, jak i naukowym.
   Powstaje tu jednak pewna wątpliwość: przecież centralnym punktem utworów z gatunku science fiction jest dowolna teoria naukowa, wokół której rozgrywają się wszystkie wydarzenia. A zatem co zrobić w przypadku utworów fantasy posługujących się teorią światów możliwych, tym bardziej, że dla fabuły istotna bywa możliwość przenoszenia się między światami?
   Otóż obydwa gatunki są oparte na teorii światów możliwych, ale tylko w aspekcie budowania czasoprzestrzeni utworu. Różnicę między nimi można dostrzec w fabule: właśnie tu w science fiction występuje ta najważniejsza teoria naukowa jako rozważany z wielu perspektyw, centralny pomysł utworu. W fantasy natomiast tam, gdzie w science fiction występuje nauka i naukowe wyjaśnienia, pojawia się magia i magiczne rozwiązania. W fabule fantasy nie pojawią się także żadne naukowe uzasadnienia możliwości przenoszenia się z jednego świata do drugiego.
   A zatem tezę należy poszerzyć o twierdzenie, że konstrukcja czasoprzestrzeni w fantasy jest oparta na pomyśle światów alternatywnych, których istnienie nie jest uzasadniane naukowo, podobnie jak możliwość przenoszenia się między nimi.
   Przejdźmy zatem do szczegółowych założeń teorii. Otóż może być ona realizowana w konkretnym utworze fantasy w jeden z trzech poniższych sposobów:

1. występuje jeden świat możliwy,
2. konstrukcja jeden do jednego, czyli występują dwa światy: nasz i alternatywny,
3. występuje wiele światów alternatywnych.

   W pierwszym przypadku możemy mieć do czynienia z dwoma sytuacjami:

1. 1. Wydarzenia od początku dzieją się w jednym świecie alternatywnym i w utworze przedstawiony oraz wspominany jest tylko ten jeden świat, jak w przypadku Tkacza Iluzji Ewy Białołęckiej czy Zbójeckiego gościńca Anny Brzezińskiej od początku do końca książki mamy pewność, że akcja toczy się w tej samej krainie. Nawet jeśli przestrzeń utworu obejmuje kilka planet z zupełnie różnymi rasami i kulturami, jak w Gwiezdnych wojnach, nadal jest to jedno uniwersum, ten sam świat. Wszystkie planety istnieją przecież w tej samej przestrzeni, mają ten sam upływ czasu. Do tego typu zaliczyłabym również wszelkiego rodzaju historie alternatywne naszego świata.
1. 2. Wydarzenia zaczynają się w naszym współczesnym świecie, a wraz z rozwojem fabuły wkracza do niego magia i zjawiska nadprzyrodzone. Ponieważ doskonale wiadomo, że magia nie należy do realnego świata i z naukowego punktu widzenia należeć do niego nie może, śmiało można przyjąć tezę, że w takich wypadkach jest to - z założenia autora - od początku świat alternatywny, choć czytelnik przekonuje się o tym dopiero po pojawieniu się niezwykłych wydarzeń.

   W przypadku Harry'ego Pottera sprawa może wydawać się skomplikowana: mamy przecież do czynienia z dwoma światami: naszym i magicznym, a autorka wspomina o przejściach miźdzy nimi, np. o barierce - wejściu na peron 9ľ. A jednak obydwa światy łączą siź w jedno uniwersum, poniewać istnieją na jednej płaszczyźnie: w tej samej przestrzeni i w tym samym czasie. Czarodzieje po prostu starannie ukrywają istnienie swojego świata przed mugolami - tym między innymi zajmuje się Ministerstwo Magii. Zaś mugole ze swojej strony nie przyjmują do wiadomości tego, co jest całkowicie nieprawdopodobne, choćby to zobaczyli na własne oczy lub po prostu w ogóle nie zdają sobie sprawy z istnienia magii, ponieważ się z nią nie zetknęli.

Ad. 2.

   Konstrukcja jeden do jednego to przypadek Alicji w krainie czarów, Nigdziebądź Neila Gaimana, gdzie bohaterowie przemieszczają się z naszego świata do innego, alternatywnego lub w drugą stronę. Przejście nie może jednak nastąpić przypadkowo - przekroczenie drzwi, granicy między nimi zawsze ma jakieś warunki, reguły. Wyraźna jest zwykle różnica ontologiczna obydwu światów - różne są zasady rządzące ich czasem i przestrzenią, a także obowiązujące w nich prawa. W krainie czarów po zjedzeniu deseru albo wypiciu napoju można urosnąć i zmniejszyć się w ułamku sekundy. W Nigdziebądź po zetknięciu się z Londynem Pod, przestaje się należeć do porządku Londynu Nad, znika się fizycznie oraz z myśli i wspomnień tamtejszych ludzi. W Londynie Pod czas płynie zupełnie inaczej - wszyscy jego mieszkańcy są długowieczni, czasem nawet nieśmiertelni, potrafią posługiwać się magią, przestrzeń zaś sprawia wrażenie dziwnie skonstruowanej - tradycyjnie rozumiane odległości tracą tu znaczenie, pojawia się też wiele magicznych miejsc, jak okryty mrokiem most, pożerający niektóre istoty, które odważą się na niego wejść. Ciekawe w konstrukcji przestrzeni jest także umieszczenie przez N. Gaimana wielu miejsc z normalnego Londynu w Londynie Pod. Są one oczywiście przekształcone, mają inne funkcje, ma się wrażenie, ze są odbiciem naszego świata w krzywym zwierciadle, przez co doskonale wprowadzają atmosferę niepokoju, inności.
   Przejście między światami w Nigdziebądź może otworzyć tylko rodzina z Londynu Pod obdarzona magiczną umiejętnością otwierania drzwi do wszelkich możliwych miejsc. Richard Mayhew tylko dlatego staje się częścią świata Pod, że pani Drzwi pochodząca z tej właśnie rodziny uciekając pojawiła się tuż przed nim.

Ad. 3.

   Najciekawszy jest jednak przypadek wielu światów możliwych, między którymi można się przenosić po spełnieniu określonych warunków i które są różne czasowo, przestrzennie, cywilizacyjnie, mają różne prawa dotyczące magii itd. Wystarczy przypomnieć sobie cykl C.S. Lewisa o Narni i jego koncepcję sadzawek - przejść do wielu światów, w tym świata naszego, świata Aslana i Narni. Jednak pisarz dokładniej scharakteryzował tylko jedną krainę - Narnię, nie jest to więc dobry przykład do analizy. Przykładem takim jest za to niewątpliwie dziesięcioksiąg o niezwykłym królestwie Amberu autorstwa Rogera Zelaznego. Cykl ten często klasyfikowany jest jako połączenie fantasy i science fiction, z czym się nie zgadzam. Uważam, że nie nauka, ale magia jest tu prawem rządzącym światem, co postaram się udowodnić, a przypadek karabinów wynalezionych przez Korwina nie jest tu bynajmniej wyjątkiem od reguły.
   Żeby dobrze opisać, jak funkcjonuje teoria światów możliwych w Amberze, należy przypomnieć historię tej krainy do samego początku. Zanim powstał Amber, istniał tylko Chaos, królestwo oparte na wiecznej zmianie, z punktami ujarzmionymi, stałymi, gdzie przebywali jego mieszkańcy. Opiekował się nimi Wąż Chaosu, niezwykle potężna istota, a większość z nich za młodu pokonała wiecznie zmieniający się labirynt zwany Logrusem, dający im niezwykłe możliwości. Jeden z Chaosytów, Dworkin, zapragnął jednak czegoś więcej. Zbieg okoliczności sprawił, że dostał w swoje ręce Oko Węża - niezwykły klejnot, za pomocą którego narysował nowy labirynt, tym razem stały i niezmienny, który nazwany został Wzorcem. Wokół samego Wzorca pojawiła się nie zmieniająca swych kształtów kraina: Amber, wokół niej zaś powstały niezliczone Cienie, swego rodzaju odbicia Amberu. Każdy z nich ma inaczej płynący czas, swoją przestrzeń, historię i kierunek, w którym się rozwija. Może być zatem zaawansowany technologicznie, magicznie, może być cesarstwem, republiką, może wyglądać jak wielka pustynia albo El Dorado. Co bardzo istotne, technologia czy magia jednego Cienia z całą pewnością nie będą działać w innym, tu również potwierdza się więc założenie, że każdy ze światów ma swoje prawa. Jednym z Cieni jest oczywiście nasza Ziemia, zaś między Cieniami przemieszczać się mogą tylko Amberyci, którzy przeszli Wzorzec. Mamy więc także warunek przemieszczania się między światami.
   Bardzo ważny jest tu fakt, że autor w historii powstania Amberu i Cieni niczego nie tłumaczy naukowo, co więcej, na terenie zamku Amber i okolic nie działa żadna technologia - ani ta przyniesiona z Cieni, ani ta wymyślana przez samych Amberytów, potomków Dworkina. Technologia jest tam stale na poziomie średniowiecza. Za to używania magii może nauczyć się każdy, kto pochodzi z krwi Amberu, zaś po przejściu Wzorca uzyskuje umiejętność poruszania się po Cieniach a także zmieniania ich wyglądu, ukształtowania terenu, klimatu itp. Każdy Amberyta może także nauczyć się rysowania Atutów - kart, za pomocą których można rozmawiać z osobą, która jest na karcie i przenosić się w miejsce, które na danej karcie jest narysowane, np. do wybranego Cienia. Pochodzenie z rodu Dworkina zapewnia także nieśmiertelność.
   Umiejętności Amberytów dotyczące zmiany warunków Cieni dają oczywiście nieograniczone pole do wyobraźni czytelnika, ale także gracza RPG. Tworząc postać do tego systemu można wykupić sobie własny Cień, utrudnić dostęp do niego, zneutralizować go dla magii czy Atutów; bardziej rozwinięta postać może nawet zniszczyć lub stworzyć nowy Cień. Takie działania zmieniające rzeczywistość nie odniosą jednak skutku w samym Amberze - jest on niezmienialny. Zatem także w umiejętnościach rodu królewskiego nie ma ani krztyny nauki - wręcz przeciwnie, moc, którą posiadają zawdzięczają przede wszystkim magicznemu Wzorcowi.
   Problem z nauką pojawia się jednak w drugim tomie cyklu o Korwinie - w Karabinach Avalonu. Przecież w Amberze nie powinna działać żadna technologia, a karabiny stworzone przez księcia Korwina strzelają bez usterek. Wyjaśnienie tego faktu można znaleźć w podręczniku do Amberu RPG, współautorstwa Zelaznego. Jedna z mocy Oka Węża, nazywanego w Amberze Klejnotem Wszechmocy, to zmiana warunków w samym Amberze (czyli np. zablokowanie działania magii, zmiana pogody czy ukształtowania terenu). Tak więc działające karabiny to zasługa najprawdopodobniej Oberona, jednego z najpotężniejszych Amberytów, ojca Korwina, który umiał posługiwać się Klejnotem. A zatem karabiny działały nie dlatego, że było to umotywowane naukowo, ale z powodu magicznej ingerencji Amberyty.
   Tak rozbudowane: historia świata, prawa nim rządzące (w tym różne prawa dla różnych Cieni), czy umiejętności Ambetytów potwierdzają oczywiście założenie o fikcji wielostopniowej. Zaś występowanie teorii światów możliwych widać w utworze bardzo wyraźnie.
   Reasumując: świat przedstawiony (jeden lub wiele) w fantasy, jest zatem zawsze oparty na fikcji wielostopniowej, jest także światem alternatywnym, uporządkowanym zupełnie inaczej niż realny, w którym jako podstawowe nierzeczywiste prawo występuje zazwyczaj magia. Z niej wynika zaś nienaukowy (magiczny) sposób wyjaśniania występujących w danym uniwersum praw.

© Anika Radzka, 2002





wróć do spisu artykułów