Jerzy Szeja

DEBATY SZKOLNE JAKO ELEMENT KSZTAŁCENIA RETORYCZNEGO




Kształt organizacyjny i zasięg

   Program "Debaty Szkolne" jest obecny od 1994 roku w wielu szkołach, zwłaszcza w państwach byłego bloku komunistycznego. Inicjatorami tego przedsięwzięcia są znany finansista George Soros oraz wybitny filozof Karl Popper, który niestety nie doczekał inauguracji projektu. W ich zamyśle program debat miał być metodą uczenia się nowych demokratycznych reguł, kształtowania obywatela wolnego, pluralistycznego społeczeństwa. Skierowano go do młodych ludzi w demokracjach, które tworzyły się po upadku Muru Berlińskiego. Wybitny filozof, autor pracy "Społeczeństwo otwarte i jego wrogowie" i teorii falsyfikacji wydaje się idealnym patronem tego przedsięwzięcia, które na jego cześć nazwano "Karl Popper Debate Program". Na założenia programu istotny wpływ miały amerykańskie debaty prezydenckie, spopularyzowane przez transmisje TV (np. debata Kennedy - Nixon) i tradycja angielskiej debaty parlamentarnej.
   W społeczeństwie obywatelskim publiczna forma wymiany poglądów i racji odgrywa wielką rolę, wpływa na kształtowanie opinii publicznej, sprzyja zaangażowaniu obywateli w życie kraju, służy wzajemnej komunikacji na płaszczyźnie społecznej, politycznej i gospodarczej. Debata pozwala połączyć się obywatelom w większe grupy zdolne do współdziałania i osiągania rezultatów. Z tych to przyczyn uważa się naukę debatowania za istotną dla kształcenia polskiej młodzieży i dlatego też program przyciągnął liczne grono nauczycieli-entuzjastów, którzy jako wolontariusze prowadzą kluby szkolne i sędziują turnieje.
   Obecnie program realizowany jest w ponad 80 polskich liceach i technikach dzięki Szkolnym Klubom Debat. Uczniowie mają możliwość debatowania po polsku i po angielsku. Corocznie młodzież spotyka się na Ogólnopolskich Konkursach Debat organizowanych przez Fundację Młodzieżowej Przedsiębiorczości (do 1999 przez Fundację im. Stefana Batorego). Każdego roku drużyna, która zwyciężyła w konkursie anglojęzycznym staje w debatowe szranki z młodzieżą z wielu krajów świata w ramach Międzynarodowego Konkursu Debat.
   Dzięki przychylności członków wyższej izby polskiego parlamentu debata finałowa konkursu w roku 2002 odbyła się w Senacie RP. Prowadził ją Marszałek Senatu, znany reżyser Kazimierz Kutz, a wśród sędziów zasiadło pięcioro senatorów. Poziom dysputy i oceniające wypowiedzi senatorów świadczyły o wysokich walorach kształceniowych i wychowawczych programu debat. Mamy nadzieję, iż mistrzostwa Polski będą miały taką oprawę również w latach przyszłych. Byłoby to istotnym dowodem dbałości części polityków o kształcenie oraz wychowanie przyszłych polskich elit i o poziom naszych publicznych dysput.
   Program debat istnieje też na większości polskich uczelni. Nie ma on tak sformalizowanej postaci, jak w szkołach średnich - kluby przyuczelniane rzadko mają opiekunów, a nigdy - trenów. Skupiają one studentów, którzy samodzielnie organizują konkursy o różnym zasięgu. Dominujący format jest bardziej widowiskowy, niż w szkole średniej, ponieważ są to debaty parlamentarne. Kształcą one umiejętność przemawiania do konkretnego audytorium i premiują rozległą wiedzę ogólną. Większość debatujących studentów to absolwenci programu FMP Debaty Szkolne. Biorą oni udział w konkursach regionalnych, ogólnopolskich i międzynarodowych. Mistrzostwa Polski w debatach parlamentarnych są rozgrywane w gościnnych murach Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu.
   W wielu szkołach średnich debaty są składnikiem programów autorskich, ale wysokie walory kształceniowe i wychowawcze tej metody mogłyby być należycie upowszechnione dopiero dzięki wprowadzeniu programu ministerialnego (dla przedmiotu fakultatywnego). W ramach ogólnopolskiego zespołu konsultantów programu debat przy FMP powołano zespół programowy. Niestety, mimo praktycznego ukończenia programu dla szkół średnich, zmiana podstawowych przepisów dokonana w tamtym roku przez ekipę rządzącą wymusza dalsze prace. Jeżeli nie nastąpią kolejny zmiany, "Program Debaty Szkolne" powinien być niedługo ukończony. Pojawienie się w podstawie programowej języka polskiego w zreformowanym liceum wielu treści retorycznych sprzyjać będzie też realizacji programu debat - w ramach tzw. "godzin dyrektorskich", a więc wbudowanych w siatkę tygodniowego planu lekcji.

Walory edukacyjne

   Nauczyciele realizujący program debat zwracają uwagę, że trafia on do wszystkich grup uczniów, również do tych, którzy osiągają niższe wyniki w nauce. Prowadzenie zajęć tą metodą ułatwia rozwiązywanie problemów wychowawczych, nawet z młodzieżą dotkniętą przez różne patologie społeczne. Wynika to z zastosowania aktywizujących metod nauczania. W nowym systemie istotne stają się umiejętności, w szczególności - samodzielnego zdobywania i selekcji informacji. Ważne jest też wychowanie dla demokracji. Program Debat Szkolnych może stanowić ważny element holistycznie pojmowanego programu edukacyjnego.
   Analiza wyników egzaminów wstępnych na studia wyższe dostarcza dowodów na ogromną skuteczność kształcenia przy pomocy debat. Uczniowie, którzy przeszli przez nasz program częściej dostają się na wymarzone kierunki. Co zrozumiałe - szczególnie są skuteczni w trakcie egzaminów ustnych i rozmów kwalifikacyjnych.
    Debaty Szkolne przygotowują młodzież do wymagań Nowej Matury. W czasie pracy przygotowawczej uczeń musi wykonać czynności identyczne do tych zapowiedzianych przez, m.in., Syllabus z języka polskiego, a mianowicie: dokonać wyboru materiału lekturowego, materiałów pomocniczych, formy prezentacji, sformułować tezę i argumenty, sporządzić bibliografię. Kształcenie tych umiejętności jest zresztą nie tylko domeną języka polskiego. Podobne cele zakładają wszakże nauczyciele historii, wiedzy o społeczeństwie, języków obcych.
   Debata szkolna może być też wysoce skuteczną metodą nauczania wielu przedmiotów. Z oczywistych powodów najbardziej nadaje się do nauczania przedmiotów humanistycznych, ale jest używana też na innych (m.in. na biologii i geografii). Najczęstsze wykorzystania (kolejność według frekwencji, tj. liczby nauczycieli wykorzystujących debaty i ćwiczenia dla nich charakterystyczne w swoich szkołach):

- wiedza o społeczeństwie;
- historia;
- godziny wychowawcze;
- język polski;
- język angielski (i inne języki obce);
- wiedza o kulturze;
- filozofia;
- religia (fakultatywnie: etyka);

   Debata szkolna jest formą zorganizowanej, publicznej wymiany poglądów między dwoma trzyosobowymi drużynami. Dzięki swemu sformalizowanemu charakterowi daje równe szanse obu stronom i wymaga od nich wzajemnego szacunku. Debata jest sporem, zderzeniem poglądów, które następuje w formie kulturalnej, uzgodnionej przez obie strony.
   Debaty kształtują umiejętność krytycznego myślenia i oddzielania opinii od faktów. Debatowanie uczy dyskusji, logicznego myślenia, konstruowania argumentów i wypowiadania się w sposób, który przyciąga uwagę słuchaczy. Kształci umiejętności pracy grupowej, wymagającej współpracy i dążenia do kompromisu, ale daje też szansę indywidualnego zaistnienia. Konieczność ustosunkowania się do argumentów przeciwnika wymaga od uczestników aktywnego słuchania. Obowiązkiem sędziów jest potępienie tych dyskutantów, którzy zanadto skupiają się na prezentacji własnego stanowiska, a zapominają o wnikliwym ustosunkowaniu się do racji adwersarzy. W ocenie debaty podkreśla się, czy strony starały się zrozumieć drużynę przeciwną i podjąć merytoryczną, kulturalną dyskusję. Piętnuje się i powierzchowność, i niedokładność, a zwłaszcza wszelkie presupozycje i imputowanie. Opracowano Kodeks sędziego debaty szkolnej (Dodatek B).
   Takie wymogi formalne i intelektualne, moralne i językowe są bardzo ważne dla wychowania do demokracji. Jakże często, przysłuchując się dyskusji z udziałem polityków, odnosimy wrażenie, że nie słuchają się nawzajem, a są zainteresowani wyłącznie prezentacją własnego stanowiska oraz pokonaniem adwersarzy - niekoniecznie etycznymi sposobami.
   Kształt formalny debaty popperowskiej przedstawia Dodatek A. Za tezę debaty, której słuszności broni drużyna afirmująca (A), przyjmuje się twierdzenie wysoce dyskusyjne, którego zgłębienie wymaga poznania zarówno podstaw teoretycznych, jak i wydarzeń historycznych czy współczesnych. Przykładowo teza debatowana w czasie eliminacji i samych mistrzostw Polski w roku szkolnym 1998/1999 roku brzmiała W społeczeństwie demokratycznym nieposłuszeństwo obywatelskie jest uzasadnione. W trakcie przygotowań uczniowie gromadzili i oceniali liczne przypadki nieposłuszeństwa obywatelskiego - od praktyki Mahatmy Gandhiego i Martina Luthera Kinga po najskrajniejsze pomysły obrońców natury. Prócz tego najlepsi z nich zgłębili pisma teoretyków demokracji - w poszukiwaniu jej podstaw i powiązania z postawami obywatelskimi.
   Często tezy odnoszą się do aktualnych kontrowersji politycznych, ponieważ umożliwia to uczniom aktywne i krytyczne śledzenie debaty medialnej. Przykładowo w roku szkolnym 1999/2000 debatowano nad problemem: Społeczność międzynarodowa nie powinna ingerować w wewnętrzne sprawy suwerennych państw, co zmusiło uczestników nie tylko analizy relacji między organizacjami międzynarodowymi i poszczególnymi państwami, ale też do śledzenia dyskusji nt. słuszności i przebiegu ingerencji NATO w Kosowie. Podobnie w roku poprzednim (2001/2002) debatowano nad problemem wynikającym z wydarzeń aktualnych. Teza brzmiała: Walka z terroryzmem wymaga ograniczenia praw obywatelskich i nakazywała nie tylko śledzenie ogromnej publicznej debaty na temat terroryzmu, ale też zbadanie podstaw demokracji i społeczeństwa obywatelskiego.
   Tezy mogą dotyczyć wielu nauk szczegółowych, ale w konkursie ogólnopolskim wybiera się problematykę polityczną też z tego powodu, że często dane zagadnienie może być rozpatrywane na wiele sposobów. Obrane przez drużynę kryterium jest wartością etyczną, więc w jakiś sposób odpowiada różnym poglądom na życie polityczne. Nauki teoretyczne i empiryczne rzadko umożliwiają takie ujęcie. Pewne możliwości zrównoważenia szans obu stron dyskusji daje teza odnosząca się do przemian współczesnej cywilizacji i nakazująca wnioskowanie na temat przyszłości. Przykładem może być konkurs ogólnopolski z roku szkolnego 2001/2002, z tezą Postęp naukowo-techniczny prowadzi do zniszczenia więzi międzyludzkich.
   Zadaniem zespołów jest przekonanie sędziów do skuteczności prezentowanej argumentacji. Stanowisko, jakie drużyna zajmie wobec tezy, losuje się tuż przed debatą. Wymaga to od uczestników przygotowania zarówno linii argumentacji aprobującej, jak i negującej tezę. Kryteria oceny debaty są ściśle określone i nauczane na równi z samą techniką debatowania. Praktyka dowodzi, że absolwenci programu, zwłaszcza laureaci konkursów, są później znakomitymi sędziami.
   Debata jest sposobem na rozbudzenie aktywności uczniów, zazwyczaj przyzwyczajonych do bierności i dominacji metod podawczych w nauczaniu. Prowadzący debaty ma z reguły kłopoty z nadmiernym zaangażowanie emocjonalnym uczniów, zwłaszcza debatujących - znacznie częściej, niż z dystansem i jakże typowym w naszych szkołach zblazowaniem i obojętnością. Nagle okazuje się, że śpiący się budzą, uczniowie dotychczas poprzestający na ocenach dopuszczających zaczynają osiągać wysokie wyniki, milczki odzyskują mowę. Jest to też czasem koniec kłopotów z klasowymi mędrkami, którym ich koledzy nie pozwolą przybrać besserwisserskiej czy zgoła lekceważącej postawy. Nauczyciel przestaje być stroną. Debata rozgrywa się między uczniami. To oni demaskują demagogię, wytykają brak przygotowania, słabość dowodów, miałkość rozumowania. Są w tym bardziej dociekliwi i bezlitośni od nauczycieli. To czasem trzeba temperować, ale lepsze takie sytuacje na lekcji, niż gdyby owe mankamenty zostały obnażone w dorosłym życiu - wtedy na korektę jest już zazwyczaj za późno.

Debata policy

    Prócz debaty szkolnej istnieją jeszcze modele inne, jak debata parlamentarna (bardzo widowiskowa) i debata 'policy' (na tematy praktyczne - np. wprowadzenia konkretnych przepisów czy wydatkowania środków finansowych). Program Debaty Szkolne, od tego roku, wprowadza format policy, aby nieco odmienić kształt konkursu ogólnopolskiego i przez to uczynić go bardziej atrakcyjnym. Jest to też podyktowane względami praktycznymi (od kilku lat konkurs międzynarodowy rozgrywa się w tym formacie) oraz aktualiami: nie można w formacie popperowskim postawić wyrównanej tezy dotyczącej naszego akcesu do Unii Europejskiej. W debacie policy jest to już możliwe, ponieważ konflikt przebiega na płaszczyźnie konkretnych rozwiązań proponowanych przez A ("strona rządowa") i N ("strona opozycji"). Teza tegoroczna brzmi Polska powinna przystąpić do Unii Europejskiej. Jak pisze Krystian Węgrzynek, koordynator krajowy Programu: W ten sposób chcemy włączyć się do ogólnonarodowej dyskusji na temat stanowiska Polski wobec integracji europejskiej. Nie będziemy jednak skupiali się na argumentach za wejściem do Unii Europejskiej lub przeciw, bowiem tegoroczne rozgrywki będą się odbywały w formie debaty policy. Każda drużyna afirmująca ma za zadanie przygotowanie planu działania na bazie jednego zagadnienia wyodrębnionego z obszaru tezy.
   Może to być na przykład kwestia swobodnego przepływu osób. "A" mogą zbudować plan mający na celu poprawę sytuacji zatrudnienia na polskim rynku poprzez realizację zasad zawartych w Traktacie Amsterdamskim (po wejściu naszego kraju do struktur unijnych). Drużyna N musi zakwestionować jakiś element "konstrukcji" przygotowanej przez przeciwników: sam problem, jego przyczynę, rozwiązanie lub koszty. Okazję do przygotowania interesującego planu stwarza analiza takich zagadnień jak: unia paszportowa, polityka strukturalna, dopłaty bezpośrednie w rolnictwie, nabywanie nieruchomości na terenie UE, udział Polski w budżecie wspólnoty.
   Termin policy oznacza debatę nad polityką, w tym przypadku rozumianą jako plan działania zmierzający ku rozwiązaniu jakiegoś problemu. Choć od strony technicznej przypomina nieco format popperowski, to jednak struktura logiczna argumentacji i przebieg debaty różnią się znacznie od abstrakcyjnego i nieco scholastycznego formatu dyskusji o ideach, dotychczas rozpowszechnionego w Polsce.
   Dla przykładu rozważmy w zamierzony sposób dowcipny temat: "Lepiej jest żyć na wsi niż w mieście." W debacie szkolnej formatu poperowskiego zadaniem drużyny A jest podać przykłady historyczne i wypowiedzi uznanych autorytetów, fakty geograficzno-ekonomiczne, dane statystyczne i dowody logiczne oparte o istotną wartość etyczną, które potwierdziłyby poprawność tezy. Drużyna przeciwna ma dokładnie odwrotne zadanie. W policy drużyna rządowa (popierająca tezę) nie musi zastanawiać się nad jej poprawnością. Tematy sformułowane są tak, by opisywać sytuację, na którą zespół A musi zareagować. Innymi słowy rząd musi podjąć działanie mające na celu poprawienie status quo w kierunku zasugerowanym w temacie debaty. W tym przypadku można sobie wyobrazić, że rząd proponuje ustawę o likwidacji miast. Podstawowym zadaniem rządu jest przedstawienie i wyeliminowanie problemu. Innymi słowy zespół A musi wytłumaczyć, dlaczego obecna sytuacja jest niepożądana i jakie jest źródło problemu. Ostatecznie ma za zadanie stworzyć efektywny plan zaradzenia sytuacji i przekonać do niego sędziów.
   W tym systemie drużyna rządowa interpretuje temat, a zatem dopiero po pierwszym przemówieniu tego zespołu wiadomo dokładnie, jakiej tezy będzie broniła. Zadanie opozycji wydaje się przez to utrudnione, ale w rzeczywistości jest to sposób na wyrównanie przewagi, którą ten zespół posiada. Obie drużyny muszą posiadać dość szeroką wiedzę ogólną z zakresu debatowanego tematu. Styl policy wymaga dużej elastyczności i częstej improwizacji, co oznacza, że drużyna musi być dobrze zgrana i posiadać szeroki zasób wspólnej wiedzy. W przeciwnym wypadku praca drużynowa jest niemożliwa, a przez to linia argumentacyjna niespójna.
   Drużyna A określa w ramach swej argumentacji problem, wskazuje jego przyczynę i proponuje rozwiązanie, pamiętając o kosztach wprowadzenia zmian w status quo. Drużyna N ma wiele strategii na osiągniecie przewagi, ale najczęściej podważa słuszność propozycji "rządowej", wskazując na niepoprawne określenie problemu, jego przyczyn lub skupia się na błędach w zaproponowanym rozwiązaniu lub za dużych kosztach (np. społecznych, ale mogą być i finansowe) w stosunku do hipotetycznych korzyści.

© Jerzy Szeja




wróć do spisu artykułów