Kasia Woźniak

TRYLOGIA MROCZNE MATERIE PHILIPA PULLMANA



   Philip Pullman należy obecnie do najpopularniejszych twórców literatury dla młodzieży. Był wielokrotnie nagradzany i cieszy się ogromną popularnością - niestety, w naszym kraju jest prawie nieznany. W Polsce wydano tylko dwa pierwsze tomy trylogii Mroczne materie i nie wiadomo, kiedy zostanie wydany tom trzeci, a szkoda, bo powieści te zasługują na uwagę.
   Trudno określić gatunek literacki, do którego można by zaliczyć tę trylogię. Z jednej strony znajdziemy tu elementy typowe dla fantasy - czarownice, anioły, liczne odwołania do mitologii (szczególnie skandynawskiej), z drugiej strony sam autor twierdzi, że "pisze tak realistycznie jak tylko potrafi, o takich rzeczach jak wartości moralne i psychologia człowieka". Trylogię Mroczne materie można uznać zgodnie z życzeniem autora za powieść o dojrzewaniu, ale nie jest to tylko olejna dydaktyczna opowiastka dla dzieci. Inspiracją dla Mrocznych materii stał się przede wszystkim Raj utracony Milotna, a trudno uznać zarówno sam poemat, jak i polemikę z nim, pojawiającą się w powieści, za lekturę odpowiednią dla dzieci. Pullmanowi udaje się jednak opowiedzieć swoją historię w sposób zrozumiały dla dziecka. Powieść jest wielowarstwowa i można ją odczytywać na różnych poziomach - tym samym wpisuje się w takie lektury, jak choćby cykl Narnijski Lewisa. Dorosły czytelnik może być przerażony mroczną atmosferą powieści i zarazem rozczarowany infantylnością pewnych rozwiązań fabularnych. Dziecko (jeśli jedenastolatek nie obrazi się za takie określenie) nie wszystko zrozumie i zauważy, koncentrując się tylko na akcji powieściowej.
   Dla mnie jest to baśń z charakterystycznym dla niej opisem walki dobra ze złem i bardzo dobrze opowiedziana historia, która dzięki zawartej w niej symbolice skłoni do przemyśleń nawet te znacznie starsze dzieci.

Philip Pullman, Zorza północna; Zaczarowany nóż; Seria Tajemnica i Przygoda, wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 1998

©Agnieszka Szurek 1993




wróć do spisu artykułów