Anika Radzka

KUZYNKI



    "Kuzynki" Andrzeja Pilipiuka to pełna uroku opowieść o kobietach, których ze świecą szukać we współczesnym świecie rozebranych, silikonowych cielątek. Pierwsza z nich to (prawie) nieśmiertelna Stanisława Kruszewska, która w wolnych chwilach ćwiczy szermierkę w XVIII-wiecznej sukni; druga to jej nieco młodsza kuzynka, Katarzyna Kruszewska, niezwykle zdolna i sprytna programistka, przy okazji była agentka CBŚ. Obie radzą sobie w życiu dzięki swojej mądrości, zdolności analizowania otaczającego je świata i niezwykłej siły, która w nich drzemie. Mają w sobie coś z przenikliwości Sherlocka Holmesa, przebojowości Baśki Wołodyjowskiej, klasy międzywojennych pedagogów staropolskich i zaradności staropolskich gospodyń.
   Akcja książki toczy się między innymi wokół poszukiwań mistrza Sędziwoja, który zna sekret długowieczności. W tle zdarza się również morderstwo oraz zlot miłośników staropolszczyzny z królem Polski Jackiem Komudą na czele. Pilipiuk nie byłby zapewne sobą, gdyby nie wplótł takich wątków. Najciekawszym jest jednak serbska księżniczka - wampirzyca, która przebojem wkracza w życie tytułowych kuzynek. Po Regisie Sapkowskiego wydawałoby się, że nic ciekawego na temat nietypowych krwiopijców powiedzieć nie można, a jednak...
   Autor wykazuje się niewątpliwą erudycją, stawiając alchemiczne doświadczenia i legendy, staropolską broń i język obok nowoczesnej informatyki i techniki. Jednak przy tym wszystkim oraz postaciach kobiecych, niewątpliwie najmocniejszej stronie książki, jak na dłoni wychodzą słabości fabuły i brak przesłania: nie ma bowiem żadnej, nawet najmniejszej refleksji na temat długowieczności i o tym, jak radzi sobie z nią ludzka, nieśmiertelna bądź wampirza psychika. Po zakończeniu również spodziewałam się czegoś więcej niż niezbyt ciekawego happy endu. Moim zdaniem twórcza wena towarzyszyła Pilipiukowi przy pisaniu opowiadania "Kuzynki" opublikowanym w 16. numerze Science Fiction, ale pomysłów na naprawdę dobrą książkę już nie starczyło. Dla przyjemności poznania bohaterek wystarczy sięgnąć właściwe tylko po opowiadanie. I to właśnie miłośnikom intrygujących fantastycznych kobiet gorąco polecam.

©Anika Radzka




wróć do spisu artykułów