Urszula Lip

MORZE SŁÓW



   W pewnym smutnym mieście żył sobie chłopiec o imieniu Harun. Jego matka Soraja pięknie śpiewała, a ojciec Raszid opowiadał fantastycznie fantastyczne historie, przez co znany był w całym kraju. Pewnego dnia Soraja, nie mogą znieść tego, że opowiadanie historii jest dla męża ważniejsze niż rodzina, uciekła z cherlawym, szmatławym, zasmarkanym, zaplutym, nędznym, zrzędnym, wątłym, skąpym, lepkim i śliskim urzędasem, panem Seguptą. Od tej pory Raszid stracił wenę twórczą, a Harun zapadł na dziwną chorobę, która objawiała się tym, że żadnej czynności nie mógł wykonywać dłużej niż jedenaście minut. Na szczęście los się nagle odmienił: przypadkiem (?) chłopiec spotyka wodnego dżina imieniem Jesli, który zabiera go w pełną niebezpieczeństw podróż na drugi księżyc ziemi, Kahani, bo tam znajduje się Ocean Strug Opowieści, z którego ojciec czerpał do tej pory natchnienie. Okazuje się, że życiodajnemu źródłu opowieści grozi zagłada, a zadaniem Haruna jest zażegnać niebezpieczeństwo, uratować Ocean i tym samym uleczyć ojca.
   "Harun i Morze Opowieści" jest książką w dorobku Salmana Rushdie'go dość szczególną, i to z wielu względów. Z pozoru wydaje się być opowieścią przeznaczoną dla dzieci, ale bardzo wiele w niej odwołań, aluzji czy zabaw z konwencją, które na pewno zaciekawią dorosłego czytelnika. Książka ta być odczytywana na wielu płaszczyznach: jako powieść-alegoria - ilustruje pewne ogólne prawidła ludzkiego losu, jako obraz niemocy literackiej i próby jej przezwyciężenia, jako wielka alegoria Literatury, jej źródeł, mechanizmów powstawania konwencji, prądów, nowych gatunków literackich, a także próba dotarcia do istoty techniki pisarskiej i geniuszu pisarza. Przede wszystkim jednak jest to wielka debata nad wolnością słowa i granicami wolności słowa - swoisty manifest Salmana Rushdie'go, który z powodu tego, co napisał, został napiętnowany i skazany na śmierć ("Harun..." powstał w rok po "Szatańskich wersetach"). Jest to debata o tym, jak słowo kształtuje rzeczywistość i ile z tej literackiej rzeczywistości przenika do naszego życia.

©Urszula Lip




wróć do spisu artykułów