Urszula Lip

KTO JEST KIM
recenzja filmu Tożsamość



   "Tożsamość" jest filmem lekko zakręconym. Zaczyna się opowieścią w stylu "Szóstego zmysłu" -widzimy sądowego psychologa dra Malicka (Alfred Molina) przesłuchującego kasety z nagraniami rozmów ze skazanym na karę śmierci seryjnym mordercą Bailiffem Jenkinsem (Joe Hart). Dowiadujemy się, że w noc przed egzekucją sędzia ma raz jeszcze rozpatrzyć sprawę morderstw. Zaraz potem przenosimy się w zupełnie inne miejsce -do motelu na pustkowiu, gdzie w deszczową noc przypadkowo spotyka się kilka osób: szofer o tajemniczej przeszłości (John Cusack), starzejąca się aktorka (Rebecca de Morney), policjant (Ray Liotta) eskortujący niebezpiecznego przestępcę, prostytutka (Amanda Peet), rodzina z dzieckiem, młode małżeństwo i właściciel motelu. Uwięzieni przez ulewę, która zalazła wszystkie pobliskie drogi, goście muszą sami sobie radzić z rozmaitymi kłopotami, a na domiar złego okazuje się, że ktoś zaczyna ich po kolei mordować. Od tej pory widz ogląda klasyczny thriller, powoli przeradzający się w horror, który z kolei prowadzi -poprzez zmianę poziomu narracji -ku przewrotnemu finałowi.
   "Tożsamość" to gatunkowy mix, dość zręcznie zrealizowany i wciągający. Reżyser przez cały czas daje widzowi znaki, które, początkowo niezrozumiałe, pod koniec układają się w logiczną całość. Schematyczne gesty i słowa, stypizowanie postaci, stereotypowe zachowania -wszystko to ma znaczenie. Nie napiszę jakie, ponieważ zdradziłabym clou filmu. Wystarczy powiedzieć, że rozwiązanie zagadki jest dość zaskakujące. Moja niechęć do konwencjonalnych zakończeń spowodowała, że ostatnie pięć minut mocno mnie zniesmaczyło, chociaż obiektywnie nic zarzucić tej scenie nie mogę. Jeśli reżyser chciał mnie zszokować, to mu się udało. A skoro szokowanie było celem nadrzędnym, należy zarówno zakończenie, jak i cały film uznać za udany.

TOŻSAMOŚĆ.
Obsada: John Cusack, Ray Liotta, Amanda Peet, Alfred Molina, Joe Hart.
Reżyseria: James Mangold,
scenariusz: Michael Cooney,
zdjęcia: Phedon Papamichael,
muzyka: Alan Silvestri,
produkcja: Cathy Konrad

© Urszula Lip




wróć do spisu artykułów